Strona główna  Artykuły


O tym jak Google usunął komunikator Conversations ze sklepu Play, ale przywrócił go po kilkunastu godzinach i jaki z tego wniosek

15.02.2024, 02:50

Daniel Gultsch, autor komunikatora Conversations, poinformował w swoim wpisie na Mastodonie, że Google usunęło jego aplikację ze sklepu Play. Odwołanie od decyzji Google’a nie przyniosło żadnego efektu, ponieważ Google w ogóle nie odpowiedział na wiadomości.

Opisana sytuacja doskonale pokazuje, jak wielkim zagrożeniem jest dla internetu jest monopol wielkich platform. Wystarczy źle napisany algorytm weryfikacyjny, aby zniknąć aplikację z internetu.

Kiedy byłem w liceum, dane rozpowszechnialiśmy na dyskietkach 3,5". Była to niezależna, rozproszona, sfederowana sieć komputerowa pracująca w protokole NWN (Na Własnych Nogach). Jej istnienie spowodowane było po prostu brakiem internetu w domach niektórych moich kolegów. To była najbardziej niezawodna sieć, z jakiej miałem okazję korzystać. Dostęp do plików w sieci nie był zagrożony tym, że któryś z węzłów zachoruje lub się obrazi, ponieważ istniało kilkanaście innych węzłów. Problem z dostępnością pojawiał się tylko wtedy, kiedy, przed udostępnieniem, zachorował lub obraził się autor pliku. Przy czym autor zawsze ma prawo do zaprzestania udostępniania swoich danych z jakiegokolwiek powodu, natomiast uniemożliwianie mu udostępniania danych przez inne podmioty to już problem.

Obecnie zdecydowana większość ludzi, przesyła informacje wyłącznie wewnątrz tzw. „zamkniętych ogródków” - za pomocą wielkich platform internetowych: Facebooka, Google’a, eX-Twittera. Wystarczy, że ogrodnik się obrazi i tracimy dostęp do platformy. Tracimy możliwość wysyłania i odbierania informacji. Po zbanowaniu przez Facebooka tracimy możliwość kontaktu ze znajomymi, tracimy dostęp do swoich własnych treści - zdjęć i tekstów - na profilu i fanpage’ach. Po usunięciu aplikacji ze sklepu Google’a właściciel traci możliwość zarabiania na tej aplikacji i nie ma możliwości odwołania od decyzji właściciela platformy. Po zbanowaniu przez eX-Twittera użytkownikowi zostaje najczęściej założenie nowego konta i powolne odzyskiwanie publiczności.

Sieć rozproszona rozwiązuje większość problemów znanych z „zamkniętych ogródków”.

Własna strona internetowa uniezależnia od niezrozumiałej „polityki prywatności” Facebooka. Jeśli ktoś publikuje niewiele, w sieci może za darmo umieścić swoją wizytówkę. Jeśli ktoś dzieli się swoim życiem, może uruchomić swój blog.

Dla osób, które nie chcą być uzależnione od fanaberii eX-Twittera, istnieje szereg innych darmowych platform i sieci mikroblogowych - choćby uwielbiany przeze mnie Mastodon.

Twórcom aplikacji najtrudniej uniezależnić się od Google’a czy Apple’a, ponieważ ich repozytoria są na smartofnach preinstalowane. Należy pamiętać, że istnieją niezależne repozytoria, choćby najbardziej znany F-Droid, z których można - i trzeba - korzystać.

Im więcej niezależnych platform, sieci, węzłów i witryn, tym bezpieczniejszy i pewniejszy będzie internet.

Po tym, jak Daniel dokonał niewielkich modyfikacji, Komunikator Conversations powrócił do sklepu Play.


 

Copyright © 2005-2026 Krzysztof Adamski